razem

KSIĄŻKA

„Jak zrobić teatr z dziećmi RAZEM”

Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 


Królowa śniegu. Czyli jak łatwo zbudować szklaną górę.

razem

Czasem jeden pomysł wspaniale buduje nam cały spektakl. W tym wypadku był to fragment scenografii, wokół którego wszystko się działo. A była to…

LODOWA GÓRA

Przepiękną górę lodową stworzyłam razem z dziećmi do spektaklu o Królowej Śniegu. Było to dziecinnie proste, a dało spektakularny efekt. Wykorzystałam grubszą folię, którą kupiłam w sklepie ogrodniczym. Chciałam, żeby góra lodowa miała przynajmniej 3 metry wysokości, więc potrzebowałam folii o wymiarze około  8 na 8 m. Taki foliowy kwadrat zastały dzieci u mnie w pracowni, kiedy przyszły na warsztaty. Aby stworzyć górę lodową musieliśmy wyznaczyć środek folii, a następnie zamienić kwadrat w koło. Zamienić kwadrat w koło? To okazja do szukania różnych rozwiązań.

Czytaj więcej…


Inspiracja Japonią !!!

razem

Kiedyś pracowałam z grupką dzieci w wieku szkolnym i ich instruktorem. Grupka spotykała się w wiejskiej świetlicy i na swoim koncie miała dopiero pierwsze teatralne występy. Dzieciaki miały wspaniałego instruktora, który bawił się razem z nimi i wymyślał im różne teatralne zadania do wykonania. Rzucał hasło, a dzieci improwizując – tworzyły jakąś krótką opowieść. Przyglądałam się temu z boku i pomyślałam, że bardzo fajnie się na to patrzy – tworzy się jakaś historia, a dzieciaki wspaniale i kreatywnie się bawią. Zaproponowałam, by rozwinęli te etiudy i stworzyli z nich spektakl, ale instruktor powiedział, że to są tylko takie ćwiczenia, takie zabawy teatralne – PRZED właściwą próbą. Tworzenia własnego scenariusza trochę się obawiał. Zdradził jednak, że ma pragnienie zrobić spektakl inspirowany Japonią i że zagłębi się w tekstach – może znajdzie coś ciekawego. Mieliśmy się spotkać za kilka tygodni. Wciąż w myślach wracałam do tych dzieci i widziałam ich oczy pełne pasji, rozgorączkowane, odgrywające dalszą część opowieści. Zaczęłam widzieć też inne obrazy – duże formy origami i białe stroje, jakby z pogniecionego papieru, cienie, które nagle, w jednej chwili stwarzały światy i wplatały magiczny świat w ten rzeczywisty. Zdecydowałam, że spróbuję jeszcze raz ich przekonać, by jednak napisali swoją historię, a ja im pomogę i razem podczas warsztatów wyczarujemy cały ten magiczny świat.

Czytaj więcej…


Co, z czym, gdzie i jak? Czyli, jak okiełznać materię?

razem

Materia ma to do siebie, że lubi robić nam psikusy. Każdy zna stwierdzenie “złośliwość rzeczy martwych”, wygłaszane chętnie, kiedy niesforna materia wymyka się nam spod kontroli, a wszystko idzie dokładnie odwrotnie niż zamierzaliśmy. Wbijany gwóźdź wygina się pod młotkiem, jakby był z plasteliny. Taśma klejąca robi wszystko, tylko się nie klei, a farba, którą z namaszczeniem nałożyliśmy, pęka, łuszczy się i efektowną kaskadą opada na świeżo umytą podłogę. Nie zaprzeczę, takie sytuacje mogą zaistnieć, ale wynika to głównie z nieznajomości zasad używania tych materiałów. Muszę stanąć po stronie materii – ona nie jest złośliwa. Często się zdarza, że taśma sama przykleja się równiutko już za pierwszym razem, albo nitka wskakuje od razu w ucho igielne, a farby wystarcza idealnie do zamalowania calutkiej ściany!

 

Czytaj więcej…


Heej, teatromaniacy!

razem

Zwykły kłębek włóczki – szorstki sznurek w burym kolorze przywołuje pod powieki obrazy … chwytam za koniuszek i … widzę jak mała dziewczynka na balkonie dowiązuje długie kawałki sznurka zabawkom i opuszcza je w dół – by chodziły po dolnym tarasie. Pluszowy konik i kot prowadzą rozmowy, tańczą, kłócą się – po prostu żyją. Nikt tego nie widzi oprócz niej samej. Teatr dziecięcej wyobraźni. Minęły lata…

To wciąż ja, Agnieszka, i moja droga – spotkałam na niej wielu nauczycieli, miałam cudownych Profesorów. Ich słowa zamieszkały we mnie na zawsze – to fundament, na którym do tej pory buduję. Ufam swojej intuicji, bo zaprowadziła mnie tu, gdzie jestem. Jestem scenografem, mam wolny zawód, firmę i wspaniałych ludzi obok, którzy mocno mnie wspierają. Tworzę NOWE i wciąż inspiruję siebie i innych. Prowadzę warsztaty z ludźmi w różnym wieku – by otworzyć ich na kreację i pomóc zdobyć nowe umiejętności. Kocham teatr za jego magię i język symboli – wciąż jestem tą samą małą dziewczynką, która przywiązuje kawałki włóczki konikowi oraz kotu z pluszu i opuszcza je z balkonu, by tworzyć teatr swojej wyobraźni – z jedną różnicą – teraz przychodzą widzowie.

Czytaj więcej…